Witajcie!
Chciałabym was przeprosić za to, że nie było notek ale na prawdę byłam zabiegana. Szkoła, rodzina, problemy. Gdy już się ogarnęłam mój żołądek się zbuntował i dostałam kolek, które dopiero dzisiaj mi ustąpiły. Ale dosyć o mnie. Każdy z nas jest zabiegany. Nie dostrzega tych małych rzeczy. Motylka, który usiądzie na ramieniu. Uśmiechu małego dziecka posłanego do nas na placu zabaw. Przez, który i tak przechodzimy przypadkiem by szybciej dojść do szkoły. Ponieważ jesteśmy zabiegani. Ale w pewnym momencie dzieje się coś takiego co każe lub przynajmniej pozwala nam dostrzec to. Choroba, wypadek czy coś mniej drastycznego.W moim przypadku było to pierwsze. Leżąc pod kołdrą doszłam do wniosku, że powinnam bardziej zająć się tym co jest teraz. Nie wybiegać w przeszłość. Spędzać więcej czasu z rodziną, ponieważ to ich może mi zabraknąć. To naprawdę przykre, że nie doceniamy czegoś, a gdy to stracimy to dopiero zdajemy sobie sprawę jak to było dla nas ważne. No więc mam zamiar również doceniać to wszystko. Nie odkładać wszystkiego na później. To wyszło jak jakieś kazanie, ale co z tego.Przepraszam również, że jest ona taka krótka ale nie mam weny. Następna notka będzie to prawdopodobnie HAUL chociaż kupiła tylko 3 rzeczy, prawdopodobnie pokażę też te, które kupiła moja mama. A później ulubieńcy miesiąca.
Buziaki, Zuza
Chciałabym was przeprosić za to, że nie było notek ale na prawdę byłam zabiegana. Szkoła, rodzina, problemy. Gdy już się ogarnęłam mój żołądek się zbuntował i dostałam kolek, które dopiero dzisiaj mi ustąpiły. Ale dosyć o mnie. Każdy z nas jest zabiegany. Nie dostrzega tych małych rzeczy. Motylka, który usiądzie na ramieniu. Uśmiechu małego dziecka posłanego do nas na placu zabaw. Przez, który i tak przechodzimy przypadkiem by szybciej dojść do szkoły. Ponieważ jesteśmy zabiegani. Ale w pewnym momencie dzieje się coś takiego co każe lub przynajmniej pozwala nam dostrzec to. Choroba, wypadek czy coś mniej drastycznego.W moim przypadku było to pierwsze. Leżąc pod kołdrą doszłam do wniosku, że powinnam bardziej zająć się tym co jest teraz. Nie wybiegać w przeszłość. Spędzać więcej czasu z rodziną, ponieważ to ich może mi zabraknąć. To naprawdę przykre, że nie doceniamy czegoś, a gdy to stracimy to dopiero zdajemy sobie sprawę jak to było dla nas ważne. No więc mam zamiar również doceniać to wszystko. Nie odkładać wszystkiego na później. To wyszło jak jakieś kazanie, ale co z tego.Przepraszam również, że jest ona taka krótka ale nie mam weny. Następna notka będzie to prawdopodobnie HAUL chociaż kupiła tylko 3 rzeczy, prawdopodobnie pokażę też te, które kupiła moja mama. A później ulubieńcy miesiąca.
Buziaki, Zuza

Dokładnie, wszyscy ludzie dokądś brną, są zabiegani, marzą o wielkim sukcesie i szczęściu tak naprawdę omijając go, bo szczęście kryje się w tych małych rzeczach. Tak jak wymieniłaś np. uśmiech dziecka z placu zabaw :) świetny post!
OdpowiedzUsuńhttp://larysa-de-villiers.blogspot.com [klik]
Supi post.
OdpowiedzUsuńCałkowicie się z tobą zgodzę. Zabieganie jest odwiecznym problemem wszystkich ludzi.
Sama mam z tym problem. Mam jednak nadzieje, że kiedyś każdy z nas zmieni swoje podejście do otaczających nas rzeczy.
pozdrawiam, natalka
http://greatxperhaps.blogspot.com/
Niestety trudno jest połączyć szkołę, życie prywatne, blogowanie i wszystko inne ze sobą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
☕ Czarna Kawaa
czekam na haul !
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko.
stay-possitive.blogspot.com